czwartek, 19 lipca 2012

Tutu na setkę

Edit. STOP. wtopa. STOP. to nie setny post. STOP. Blogerka ma kłopoty ze wzrokiem lub liczeniem. STOP. setny post za dwa posty. STOP.

Ależ to szybko zleciało, dobiłam do setki, a w setnym poście prezentuje tutu dla Lenci.

Spódniczka uszyta jest z sześciu warstw miękkiego i zwiewnego tiulu, pochodzącego z recyklingu. Z haleczki wygrzebanej z lumpeksie (nie bójmy się używać tego określenia) kupionej na wagę za parę groszy, powstała wdzięcznie wyglądająca minióweczka.

To moje pierwsze zetknięcie z tym materiałem dlatego wolałam wypróbować pomysł na czymś czego nie szkoda będzie zmarnować.


Jest zwiewna i delikatna, a Len w rzeczywistości wygląda w niej uroczo (musicie uwierzyć mi na słowo, bo zdjęcia nie oddają tego).

Wiem, to trochę nie na miejscu, że się tak zachwycam, ale podoba mi się szalenie. Na tyle mocno, że postanowiłam uszyć Len taką samą tylko w kolorze białym. Niestety nieodpowiedni do tego celu przyszedł mi materiał...za sztywny. Gdyby więc ktoś reflektował chętnie odsprzedam lub wymienię.

Na modelce prezentuje się w sposób następujący:







29 komentarzy:

  1. Wygląda fantastycznie, uwielbiam recykling

    OdpowiedzUsuń
  2. No, Kochana, już niedługo tą wiatrówkę będziesz musiała kupić:) suuuper!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznę się już rozglądać :D

      Usuń
  3. Super. dziewczynki jednak powinny mieć takie spódniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest cudowna, co tu duzo pisać...nie zmarnowałaś z pewnością;)
    Lenka wygląda obłędnie;)))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Len prezentuje się olśniewająco- zwiewnie i dziewczęco!

    OdpowiedzUsuń
  6. a , byłabym zapomniała- gratulacje setki!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciemniło mnie i okazało się że to nie setny :(

      Usuń
  7. Gratuluję setnego postu!
    A spódniczka świetna, bardzo dziewczęca... i modelka pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam jak Lenka jest na zdjęciach - spódniczka przesłodka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucając zdjęcia cały czas myślałam o Tobie :)

      Usuń
  9. Piekne tutu ,a modelka przeurocza ,fajne fotki :))
    Ps. w odpowiedzi na Twoje pyt. u mnie : Jestem z Łódzkiego ,takze kawałek mam na ten kiermasz ,jakieś 4-5 godzin jazdy;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna. Od dawna planuję uszyć tutu dla mojej córki, ale jakoś pozostaje na planowaniu. Zapraszam do mnie po wyróżnienie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, Len na żywo wygląda naprawdę przesłodko w niej :)

      Usuń
  11. Len do schrupania, cudna spódniczka i modelka:0
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj.
    Ślicznie szyjesz,pierwszy raz tu dziś zawitałam;)
    fajny blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) miło to słyszeć :)

      Usuń
  13. gratuluje 100 posta ... ja bym też chodizła w skowronkach jak bym tak umiała szyc spódniczka jest fantastyczna i córa cudnie w niej wyglada ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko, nic straconego, ja jeszcze niedawno nie umiałam nawet zszyć dwóch kawałków materiału ;)

      Usuń
  14. Kochane moje setki jeszcze nie ma , pomyliłam się :(

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczna spódniczka i śliczna królewna:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna i zwiewna spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Setny czy nie Lenkowa spódniczka jest cudna! Pozdrawiam, ach!

    OdpowiedzUsuń
  18. Biegam po Twoim blogu...i tylko tak dalej.Wróciłam wspomnieniami do czasów,kiedy uczyłam się szyć na mojej córeczce.Dziękuję,że mnieodwiedzłaś.Wielkie buziaki dla córci.

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczna jest i niesamowicie słodka!!!
    A odkąd szyję, to jestem stałym bywalcem lumpeksów ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarz jest dla autora bloga czymś wyjątkowym
Dziękuję za to, że chcesz się wypowiedzieć :)